Przejdź do głównej zawartości

Jak zafarbowac wlosy henna na ognistą czerwień? Przepis Martyny.

Dzis gościnnie na blogu nasza grupowa Arielka, Martyna Parlak. I jej piękny opis, jak za pomoca henny zafarbować włosy na czerwono. Wiecej jej magicznych przepisow TUTAJ.

Zapraszam!

Dodam od siebie. Pamiętajcie, by włosy do hennowania odpowiednio przygotować. Tak jak w każdym z przepisów które znajdziecie na tym blogu. Na przykład TYM. Czerwona henna niczym się nie rozni pod tym względem od każdej innej.






W związku z tym, że wiele z nas chce mieć na włosach ognistą czerwień i uzyskać ją właśnie przy pomocy henny, postanowiłam napisać krótki poradnik, jak to uczynić i przy okazji nie stać się marchewką ani nie skoczyć do brązu.



Najpierw jednak kilka krótkich uwag, które należy mieć gdzieś z tyłu głowy, farbując się henną i oczekując czerwieni:



-Ostateczny kolor będzie różny w każdym oświetleniu. Czerwienie najładniej widać w świetle dziennym oraz w cieniu, natomiast światło sztuczne często sprawia, że kolor wygląda na złoty lub na brąz. Taki urok henny, że jest wielowymiarowa i nie siedzi wprost na włosie.

-Ostateczny kolor będzie zależny od tego, co mamy już na głowie. Ognistą czerwień uzyskamy na włosach do ciemnego blondu, być może jasnego brązu- później coraz trudniej będzie uciec od mahoniowego/burgundowego koloru.

-Samą henną trudno jest uciec od odrobiny złota i ciepła w naszych włosach. Istnieją ochładzające dodatki, oczywiście, jakkolwiek należy się liczyć z tym, że nasz kolor wyjdzie dość ciepło (w kwestii ochładzających dodatków i takich, które niwelują złoto/pomarańcz będzie kiedyś jeszcze coś, ponieważ odkryliśmy kilka nowych ziółek, które się reklamują, że ochładzają kolor).

-Należy ostrożnie farbować i zawsze mieć z tyłu głowy, że może nam wyjść coś ciemniejszego, niż tego chcemy. Jeżeli spłuczecie hennę i po wyschnięciu kolor jest taki, jaki być powinien i wiecie, że henna utlenia się na waszych włosach, to polecam umycie od razu włosów szamponem i nałożenie delikatnej maski po to, aby kolor się dalej nie utleniał. 




Wybór henny. 



Jeżeli już jesteśmy tego świadome, to należy wybrać hennę. Najlepszymi hennami, żeby wyczarować czerwień są:


-Orientana czerwona- wg. Mnie ma śliczny kolor, jest też dość chłodny, ale uważam też, że barwi słabo i kolor nie jest trwały- być może zostaje zabarwienie, ale kolor robi się bardzo zgaszony. 


-Yemeni- z tego, co wiem obecnie trudno dostępna, jednak jest jak najbardziej henną czerwoną. Potrzebuje więcej „miłości”- należy ją dość długo odstawić i na włosach długo się utlenia. Przypadkiem byłam po niej burgundowa, uważam też, że jest cholernie trwała, bo mimo dużych starań nie wypłukałam jej całkowicie przez 3 tygodnie intensywnych prób.

 

 

Dodatki.



W celu podbicia czerwieni możemy też dodać coś do naszej mieszanki. Osobiście uważam, że różnice są minimalne i największe znaczenie ma rodzaj henny, zakwaszenie, odstawienie i trzymanie na głowie, ale zawsze się można wspomóc:

-czerwona papryka- podawana chyba najczęściej

-hibiskus- powinien ochładzać kolor


Inne dodatki są w trakcie zamawiania lub testowania. Jak tylko będzie o nich cokolwiek więcej wiadomo, to dokument zostanie uaktualniony i na grupie pojawi się odpowiedni post  Lista dodatków TUTAJ, jeśli byście chcieli dodac kolorowi jakiś innych refleksów.


Zakwaszanie czerwonej henny. 


Zakwaszanie teoretycznie nie jest hennie potrzebne, aby wydobyć z niej barwnik, jednak pomaga go „przyczepić” do włosów. Do zakwaszania można użyć popularnej cytryny lub kwasku, jednak jest to troszeczkę nieprzewidywalne. Dodatek wina lub octu winnego także wydaje się dawać czerwony efekt. Wino ma alkohol, co mnie odstrasza- no chyba, że go sobie odparujemy. Octu winnego należałoby dać małą ilość, po pierwsze żeby nie umrzeć od smrodu, a po drugie żeby nie przesadzić. 

Dobrze natomiast sprawdza się:

-sok z kwaśnych jabłek- z moich ustaleń jest bardzo stabilnym i dobrym oraz tanim zakwaszaczem.
-amla- podobno podbija chłodne tony, jest też całkiem spoko dodatkiem zakwaszającym, nie trzeba jej dużo.


Przygotowanie.


Przygotowanie henny czerwonej jest dość proste, ponieważ generalnie wszystko wrzucamy do jednej miski, mieszamy i się cieszymy, że mamy hennę :D Mieszankę można odstawić na około 4h (na oko ten czas jest optymalny dla Mumtaz i Banjaras), a najlepiej sprawdzać, jak barwi na ręce. Najczęściej wyżej wymienione zioła sprawiają, że mamy pomarańczowe ślady gdziekolwiek henna się nie dostanie na naszą skórę już przy mieszaniu. Dodam jeszcze- zamiast wody można wykorzystać herbatkę czerwoną lub z hibiskusa. Całkiem dobrze działają na czerwone tony.

Coś, co może być plotką, ale z jakiegoś powodu działa, to odkładanie henny do lodówki na jakiś czas (12-24h) przed nałożeniem a po wydzieleniu barwnika (ewentualnie odstawianie henny w chłodne miejsce). Z tą samą i podobnie przygotowaną henną bez odłożenia miałam efekty bardziej rude, a kiedy nie mogłam się zafarbować i włożyłam ją na cały dzień do lodówki, to wyszła bardziej czerwona. Ale proszę mnie nie cytować.

 

Czas trzymania.  


Moim zdaniem to, co sprawia, że kolor henny jest bardziej intensywny i czerwony to czas trzymania, chociaż to nie jest reguła. Jeżeli macie dość jasne włosy i boicie się marchewki, to hennę dobrze jest na głowie potrzymać nieco dłużej- ale nie dłużej niż 10 godzin, bo po tym czasie wkraczacie na niebezpieczne tereny mahoniu. Jeżeli jako bazę macie już coś ciemnego lub rudego (farbowanie chemiczne lub poprzednia henna), to warto jest skrócić ten czas, ale upewnić się, że henna dobrze wypuściła już barwnik. 


 

Jak utrzymać kolor?



Na koniec o tym, jak utrzymać kolor czerwony. Generalnie radzę unikać trzymania przez długi czas olejów wnikających, szczególnie pod ciepłem. I w ogóle maski, które należy owinąć ręcznikiem, żeby było ciepło to może być nasz wróg, szczególnie, jeżeli dopiero się staramy otrzymać nasz wymarzony kolor. Z obserwacji swoich włosów, przyznam też, że proteiny dobrze działają na kolory chłodne/wiśniowe. Henna lubi się z proteinami. Pamiętajmy, żeby nie przesadzić, bo się zrobi puch, ale dobrze jest włączyć do swojej pielęgnacji tego typu odżywki i maski. 

Mamy swój ukochany kolor, i co teraz? 

To zależy. Obserwujmy swoje włosy i w jaki sposób się wypłukują. Jeżeli po 2-3 tygodniach Wasze włosy są dość jasne i ani trochę czerwone, to polecam katowanie mieszanki z samą henną. Im lepiej kolor się Was trzyma, tym krócej można trzymać hennę na głowie- farbowanie będzie wtedy miało za zadanie odżywić kolor. Jeżeli uważacie, że Wasz kolor ma dobrą jasność, ale brak mu świeżości i blasku, to polecam glossa- zrobić na szybko hennę w ciepłej wodzie, wymieszać ją z lekką maską i w ten sposób odżywić to, co Wam się podoba. Jeżeli przez przypadek wpełzłyście w mahonie i burgundy- wypłukać ile się da i do mieszanki dodać nieco cassi. Kolor będzie lekko złoty, ale za to jaśniejszy i później można go „doczerwienić” glossem.


W przypadku czerwieni nie da się iść delikatnie i stopniowo, bo „jasny czerwony” to w palecie hennowej będzie już pomarańcz- przynajmniej według mnie, ale administracja ma hennowy daltonizm i nie jesteśmy się w stanie dogadać, co jest czerwienią, a co nie. Nie polecam też gencjany, chyba, że chcemy coś bardziej burgundowego, albo myślałyśmy, że dobrze nam w ognistej czerwieni, ale może jednak lepszy będzie brąz. 

Złym pomysłem jest też zadzieranie z dodatkami chemicznymi. Po pierwsze, dają nietrwały kolor w porównaniu z henną, a po drugie czasami takie dodatki różne reagują z rozjaśniaczami- bo na przykład dodane do henny są jako coś, co może być używane w farbach nierozjaśniających, bez amoniaku, a my sobie na to strzelimy farbę z amoniakiem czy rozjaśniacz. A barwnik nie lubi się z czymś takim albo nie był pod tym kątem zbadany. Nie uważam, że wszystkie chemiczne dodatki są złe, ale po prostu można inaczej. O bezpiecznych i niebezpiecznych hennach przeczytacie TUTAJ.


Przykładowe przepisy na czerwona hennę:

 

Piękna czerwień Kingi, pierwsze hennowanie:

Około 100g henny banjaras, rozrobione w wodzie destylowanej z dodatkiem pół szklanki soku jabłkowego. Odstawione na około 4h i trzymane niecałe 10.

Moje klasyczne:

100g henny mumtaz, rozrobione w wodzie desylowanej z pół szklanki soku jabłkowego i łyżką papryki. Nałożone od razu po rozrobieniu i trzymane około 10h.

Gloss:

Dwie kopiaste łyżki henny w wodzie destylowanej z odrobiną soku z cytryny, wymieszane z odżywką Kallos Color, nałożone od razu po rozrobieniu i trzymane niecałą godzinę.




Zycze wam milej, i bardzo czerwonej zabawy! ;-) 





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dodatki do henny, cassi i hendigo. Kontrola koloru.

Pomyślałam, że zbiorę do kupy informacje o ty co można dodać do henny i kasji, i jakiego efektu kolorystycznego można oczekiwać. Każdy kwaśny dodatek lekko zmienia efekt końcowy farbowania i za ich pomocą można kontrolować tonację kolorystyczną włosków, jakie będziemy miały na głowach, po koloryzacji henną czy kasją.









Tony podstawowe dla kasji, mieszanek kasji z henna i czystej henny, to od jasnego złotego blondu do ciemnej, czerwonej wiśni, kasztanu i brazu.
Jak wielu z nas wie, barwnik zawarty w hennie, lawson, nie oblepia włosów (słyszałam takie opinie) tylko przyczepia się do keratyny, która jest zawarta na powierzchni włoska. Dlatego poprawnie przeprowadzona koloryzacja henna jest taka trwała. Wszystkie zakwaszające dodatki do henny wpływają na celulozowe otoczki na liściach henny i uwalniają barwnik, by ten mógł się połączyć z keratyna. 
Jeśli nie dodamy do henny substancji, która zmieni PH mieszanki w rejony kwaśne, kolor na naszych włoskach nie będzie przechodził procesu …

Jak rozrobić i nanieść na włosy hennę lub cassię by złapala?

Przepis nadaje się do samej cassi, samej henny i cassi z henna (mozna je przygotowywać razem). Oraz do hennowania dwuetapowego (etap henny).


Przepis 1) Przed nalozeniem henny myjemy kudelkiszamponem z sls, mls, sles: LISTA TUTAJ, jeśli na codzien używamy poduktow z filmformerami. Jeśli nie używamy... ;-) tez warto umyć. Po myciu badz procedurze w punkcie następnym nie używamy na kudelkach zadnych produktów. Jedynie glutek lniany zdaje się nie miec wpływu na lapanie barwników.
2) Jeśli w kranie mamy twarda wodę, henna moze nie zlapac, szczególnie zdrowych odrostów, jakie mamy na glowie. Warto wtedy zdjac z wloskow nabudowane minerały z wody.
Przepis: - pol lyzeczki kwasku cytrynowego + tabletka witaminy C (vit C opcjonalnie) zmieszana z 3 lychami prostej odzywki/maski bez protein i filmformerow; to na wloski (nie na skalp!) na 20 min; splukac woda

Inne przepisy na zdjęcie minerałów z włosków znajdziemy TU
3) 24 godziny przed hennowaniem rozrabiamy henne, cassie badz henne z cassia (…

Jak szybko i bez bólu nauczyć się czytać składy?- Jak zacząć. Emolienty.

Dlaczego to ważne? 
Czytanie składów w naszym popapranym, dzisiejszym świecie, to niestety umiejętność podstawowa. Dlaczego? Bo producenci klama. Wypisuja na produktach głupoty, które niewiele mają wspólnego z tym, co się rzeczywiście w produkcie znajduje. Tyczy się to tak samo produktów spożywczych, jak i kosmetyków, chemii domowej oraz suplementów.
Więc, jeśli nie czytacie składów, to jesteście zwyczajnie wodzeni za nos. Czasem przez ludzi, którym zależy na waszym dobrze, ale czasem też przez ludzi, którzy robią na was niezla kase. Płacicie też za promocję koncernów kosmetycznych, za kretyńskie reklamy w telewizji, promujące zwyczajnie rzeczy, które wam szkodzą, płacicie za podpłacone badania i pomagacie sprzedawać koncernom farmaceutycznym seria niepotrzebnych leków, na schorzenia, które wynikają z tego, że dajecie się sterować. Niestety, tak wyglądają konsekwencje bycia nieświadomym konsumentem.
Nawet czytanie składów nie ubezpiecza nas przed cala ta kołomyja w 100 procentach. Ale …

Domowe perfumy i dezodorant? Czemu nie.

Dziś gościnnie dla Was pisze Katarzyna. Brawa dla tej Pani. ;-)  Perfumy.


Zrobienie własnych perfum jest banalne jak konstrukcja cepa.



Baza.

Bazą może być albo alkohol, albo olej kokosowy - ja wybieram to drugie. Podobnie jak alkohol, olej kokosowy ma właściwości antybakteryjne (do czego wrócę w akapicie o dezodorantach), nie trzeba go dodatkowo konserwować (choć można, np witaminą E), ale nie wysusza skóry. Nie wyjdzie z tego spray, do jakiego przyzwyczaili nas producenci, tylko aksamitny, pachnący balsam Ja wybieram olej rafinowany - bezzapachowy. Jeśli jednak macie pomysł na wkomponowanie naturalnej woni oleju kokosowego do waszej mieszanki wybuchowej, spokojnie wybierzcie wersję nierafinowaną.




Kompozycja zapachowa.
Teraz przejdźmy do najważniejszej części zabawy - olejków eterycznych, czyli tego, co daje zapach. Kupić je możecie stacjonarnie, w sklepach zielarskich, bio-eko-bezglutenowych-wege-super-wow, bądź w internecie. Duży wybór olejków eterycznych ma Zrób Sobie Krem, bardzo …

Jak przejść z chemii na hennę? Metoda bezpieczna, ale czasochłonna.

Jak to zwykle wygląda? Mamy włosy farbowane farbami chemicznymi od długiego czasu. Chcemy przejsc na hennę, zrobić coś dobrego dla siebie i włosów. Najczęstszy wybór, w kwestii koloru, to zimny brąz. Kupujemy gotowa mieszanke, bach na glowe i…




Zielone plamy! Czarne plamy! Rude plamy!


Nie, nie zawsze. Ale bardzo, bardzo często.






Dlaczego tak się dzieje?
Bo nie wiemy, co mamy naprawde na głowie, pod warstwami syntetycznych barwników. Kolor może wyglądać bardzo, bardzo równo. Może farbowałyście świetnego u fryzjera? Może same opanowaliście do perfekcji koloryzację chemia w domu? Niestety, to jak kolor wygląda niekoniecznie oznacza, że pod spodem nie macie niefarbowanych pasemek. Albo rozjaśnionych pasemek. Farby chemiczne zostały stworzone tak, by farbowac równo, niezależnie od tego, jak wyglądają włosy pod spodem.
Skad to wiem? Nie jestem fryzjerem, chemikiem i bóg wie kim. Ale jest coś bardzo prostego, co z całą okazałością pokazuje, jak działają farby chemiczne. Są to specyfiki zdejmujące c…

Czarna lista hennopodobnych produktow.

Tu tworzymy listę hennopodobnych produktów, które w składzie maja poza henna, cassia, amla, indygo i innymi dobrociami tez szkodliwe substancje chemiczne.



Chcialabym tu byc dobrze zrozumiana. To nie jest lista jakis zakazanych produktow. Jesli chcemy farbowac wlosy chemicznie, to super. Kazdy sam podejmuje wybor a o niszczacym wplywie farb chemicznych na wlosy nie bede sie tu rozwodzic. Lista jest po to, by farb chemicznych nie mylic z henna, nie traktowac jak henny i ich tak nie nazywac. 


Za ta biedna roslinka ciagnie sie zla renoma poniewaz producentom wolno nazywac swoje produkty jak im sie zamarzy a ich klientki sa przekonane, ze farbuja wlosy henna. Uwazam to za oszustwo. Na dodatek oszustwo niebezpieczne, poniewaz moze doprowadzic do problemow ze zdrowiem a i wlosy mozemy z powodu tego oszustwa stracic. Moim zdaniem slowo "henna" powinno byc zarezerwowane tylko dla henny, rosliny pod lacinska nazwa lawsonia inermis, w formie czystej.


Niestety, koncerny kosmetyczne wod…